„Gdy możemy czuć się niepotrzebni dla naszych uczniów albo osamotnieni, a nawet niezrozumiani i wyśmiani z powodu naszej wiary i zaangażowania, trzeba nam modlić się o tak bardzo potrzebny dar ojcowskiej czy matczynej miłości, której wzorem jest miłosierny Ojciec niebieski” – zachęcił bp Roman Pindel, który 3 września 2022 r. uczestniczył w inauguracji roku katechetycznego w diecezji bielsko-żywieckiej. Hierarcha przewodniczył Mszy św. w bielskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.
W homilii odwołał się do odczytanego w liturgii fragmentu Pierwszego Listu do Koryntian (1Kor 4, 6-15) i wskazał w nim trzy podobieństwa do sytuacji dzisiejszego katechety – świeckiego, osoby zakonnej czy księdza.
Jak zauważył, jednym z takich aktualnych, a jednocześnie ponadczasowych problemów jest nieuprawnione ocenianie i porównywania tych, którzy w Kościele przekazują naukę chrześcijańską. Wytłumaczył, że korynccy chrześcijanie wybierali sobie odpowiadających im apostołów, jednak równocześnie „okazywali im lekceważenie, traktując tak, jakby nie byli im potrzebni”. „Dlatego Paweł uświadamia Koryntianom, że apostołowie zostali posłani, by przynosić obfity plon swojej pracy i aby mogli chlubić się przez Bogiem wieloma pozyskanymi dla wiary, którzy tworzą wspólnotę i wzrastają w dojrzałości i konsekwentnie zmierzają do zbawienia. Ocena, porównywanie czy lekceważenie wybranych przez Boga ludzi dla zbawienia w Kościele jest sprzeczne z Bożym zamiarem” – wyjaśnił kaznodzieja i zachęcił do spojrzenia w tym kontekście na sytuację katechety w dzisiejszych czasach.
„Problemem jest autorytet nauczyciela w oczach uczniów. Zdaje się być wręcz niepotrzebny, nieprzydatny czy przeszkodą, choć jego uczniowie deklarują się jako wierzący. Jeżeli tak, to katechetę winni natarczywie pytać: «Co mam czynić, aby się zbawić?»” – zaznaczył duchowny. „Wydaje się, że powrót religii do szkoły przyniósł nowe traktowanie katechety, w którym było w ogóle zakwestionowanie jego obecności wśród nauczycieli” – konkludował.
Przywołując zdanie Pawła – „Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy” (1Kor 4, 9-10) – bp Pindel wskazał, że dziś katecheta „odczuwa, iż jest traktowany jak ostatni, skazany na niepowodzenie, na ubywanie mu uczniów, łatwy obiekt żartów i wyśmiania”.
„Staje się widowiskiem, gdy nie przyłącza się do takiej ideologicznej akcji. Gdy okazuje się, że być może jest jedynym, który się przyznaje do innych wartości i innej oceny sytuacji niż pozostali w pokoju nauczycielskim” – stwierdził.
Na koniec hierarcha przywołał Pawłową uwagę o ogromnej różnicy między byciem ojcem a wychowawcą wobec dziecka. „Ojciec rodzi, daje życie i nigdy nie przestanie być ojcem. Tymczasem paidagōgós wcale nie musi ani uczyć, ani wychowywać. Nieraz jego rola sprowadza się do pilnowania czy prowadzenia dziecka do szkoły, do czego odwołuje się Paweł w Liście do Galatów, gdy pisze, że Prawo żydowskie było jak paidagōgós, który miał przyprowadzić Żydów do nie byle jakiej szkoły, bo do Chrystusa” – dodał i przypomniał, że Paweł „zrodził korynckich chrześcijan przez wzbudzenie u nich wiary w Chrystusa”.
„Gdy więc możemy czuć się niepotrzebni dla naszych uczniów albo osamotnieni, a nawet niezrozumiani i wyśmiani z powodu naszej wiary i zaangażowania, trzeba nam modlić się o tak bardzo potrzebny dar ojcowskiej czy matczynej miłości, której wzorem jest miłosierny Ojciec niebieski. Nawet, gdy jesteśmy młodzi, nie mamy dzieci, to jednak tylko ojcostwo, które bierze początek w Odwiecznym Ojcu, umożliwi nam trwanie po stronie nawet najbardziej zagubionych, najmocniej zbuntowanych czy kwestionujących nas, aby Jezus i Jego łaska dotarły na czas do tych, którzy zostali nam powierzeni. Powtarzam, prosić, bo to jest dar. Bardzo ważny dar” – zakończył.
Z biskupem Romanem Eucharystię koncelebrowali: bp Piotr Greger, wikariusz generalny i dyrektor kurialnego wydziału katechetycznego ks. dr Marek Studenski oraz kilkudziesięciu kapłanów. W świątyni modliło się kilkaset osób – katechetki i katecheci świeccy, księża, siostry zakonne. Obecni byli przedstawiciele władz samorządowych i oświatowych.
Po liturgii wykład inauguracyjny „Przygotowanie do Pierwszej Komunii i bierzmowania w duchu nowej ewangelizacji” wygłosił ks. Artur Sepioło, dyrektor sekcji ds. nowej Ewangelizacji kurii diecezji gliwickiej, członek Rady Krajowej Szkoły Ewangelizacji św. Andrzeja.